Wizja strony

Od dawna pragnąłem przedstawić idee Buddyzmu i Szambali w taki sposób, by mogły być bezpośrednio i doświadczalnie stosowane w naszym życiu codziennym – ta strona jest rezultatem moich marzeń. Chciałbym tu prowokować i inspirować czytelnika do osobistego odkrywania i doświadczania tych idei. Co więcej, pragnę by główną rolę w tym procesie odgrywała nasza inteligencja i ciekawość, podczas gdy same nauki pozostawałyby na drugim planie.

W tym celu będą prezentowane krótkie felietony na bardzo różne tematy. Ich cechą wspólną będzie pogląd na rzeczywistość charakterystyczny dla Buddyzmu i Szambali, ale bez bezpośredniego odwoływania się do tych nauk. Składa się na to wiele przyczyn, z których najważniejszą jest fakt, że Buddyzm jest powszechnie uważany za religię co dla wielu osób jest raczej odstręczające. Ta mylna interpretacja, połączona z niewiedzą czym Buddyzm jest naprawdę, jest tak głęboko zakorzeniona w naszej społecznej psychice, że próby jej zmiany miałyby niewielkie szanse sukcesu.

W każdym felietonie będzie rozważany wybrany aspekt naszego życia. Te kontemplacje będą miały określony cel: stworzenie metody, której będzie można używać do osobistego badania i odkrywania subtelnych, często trudnych do dostrzeżenia, ale krytycznie ważnych, aspektów naszych relacji ze światem i samym sobą. Co więcej, jeśli w wyniku naszych odkryć zapragniemy zmieniać te relacje, felieton będzie sugerował konkretne sposoby jak to robić.

Felietony mogą pojawiać się niezbyt regularnie, więc osoby, które chciałyby być informowane, gdy ukaże się nowy felieton, proszone są o zarejestrowanie na stronie i wówczas będą otrzymywać odpowiednie zawiadomienia.

Do każdego z felietonów czytelnik może dodać komentarz i w ten sposób wyrazić swoje uwagi, poglądy i sugestie. Oczywiście można będzie tam również zobaczyć, co inni blogerzy mają do powiedzenia, korespondować z nimi i ze mną.

A teraz pragnę podziękować Joannie Czyżyckiej za stworzenie szaty graficznej a Pawłowi Molendzie za resztę prac niezbędnych, by ta strona stała się rzeczywistością.

Dziękuję również Chandali (mojej żonie) nie tylko za redagowanie oryginałów angielskich (które później tłumaczyłem na polski) ale również za to, że była de facto współautorką. Niestety uparcie odmawia, by formalnie przyjąć tę rolę.

Chciałbym w tym miejscu podziękować Tomaszowi Szczygielskiemu, który zdecydował się pokrywać koszta techniczne utrzymywania strony, jak również koszta korekty polskiej wersji.

Na koniec pragnę wyrazić specjalne podziękowanie dla Dzigara Kongtrul Rinpocze, który w swej książce: „The light comes through” wprowadził autorefleksję jako metodę pracy nad emocjami. Jego podejście zainspirowało mnie do stworzenia tej strony, gdzie autorefleksja jest podstawą sugerowanych na niej praktyk.